Archiwa tagu: RMR

Daleko wgłąb iść w dźwięków noc…

(…)
Uczyń mnie stróżem Twoich dali
i tym, co głazy podsłuchuje,
niech się me oko rozfaluje,
na Twoich mórz samotnej fali;
i daj mi wzdłuż rzecznego biegu
od krzyku po dwu stronach brzegu
daleko wgłąb iść w dźwięków noc.
Poślij mnie w przestrzeń, w Twój kraj pusty,
przez który idzie wielkich wichrów moc,
kędy klasztory wielkie niby chusty
stoją wokoło nieprzeżytych żyć.
Tam wśród pielgrzymów chciałbym być,
żadnym już fałszem złej zasłony
od ich postaci nie dzielony,
za jakim ślepcem w obce strony
iść drogą, której nie zna nikt.
(…)
Rainer Maria Rilke
„Księga godzin”
tłum. Witold Hulewicz

loading...
Share

A niechże ja kogoś do snu utulę…

Zum Einschlafen zu sagen

Ich möchte jemanden einsingen,
bei jemandem sitzen und sein.
Ich möchte dich wiegen und kleinsingen
und begleiten schlafaus und schlafein.
Ich möchte der Einzige sein im Haus,
der wüßte: die Nacht war kalt.
Und möchte horchen herein und hinaus
in dich, in die Welt, in den Wald.
Die Uhren rufen sich schlagend an,
und man sieht der Zeit auf den Grund.
Und unten geht noch ein fremder Mann
und stört einen fremden Hund.
Dahinter wird Stille. Ich habe groß
die Augen auf dich gelegt;
und sie halten dich sanft und lassen dich los,
wenn ein Ding sich im Dunkel bewegt.

Rainer Maria Rilke

Aus: Das Buch der Bilder

 

Słowa przed zaśnięciem

Chciałbym z kimś razem zaśpiewać,
przy kimś siedzieć i być.
Chciałbym kołysać cię, nucić,
być, gdy się budzisz, zasypiasz.
Chciałbym w domu jedynym być,
kto by wiedział: noc była zimna.
I chciałbym słuchać z uwagą
ciebie i świata, i lasu.
Zegary zwołują się biciem,
i widzi się czasu głąb.
A tam w dole obcy ktoś idzie,
i psa obcego lęk zdjął.
I będzie cisza. I wzrok moich oczu
cały na tobie spocznie;
i łagodnie cię weźmie i opuści cię trwożnie,
gdy coś poruszy się w mroku.

Rainer Maria Rilke Księga obrazów
tłum. Andrzej Lam

Hortensja

Mówić przy zasypianiu

A niechże ja kogoś do snu utulę,
posiedzę przy kimś, pobędę.
A niech ja śpiewaniem ukołyszę cię czule,
z twym snem, z przebudzeniem się sprzędę.

Niech będę ten jeden jedyny w domu,
co noc poznał z mrozem kosmosu.
Niech wsłucham się w głąb, i nasłucham ogromu —
ciebie i lasu, i losu.

Biją zegary, nawołują się w dźwięku,
i czas prześwieca jak rzeka.
Pies obcy gdzieś naszczekuje po ciemku
w dole na obcego człowieka.

A potem cisza. I w ciszy potężnej
nie odrywam od ciebie wzroku —
zatrzymanej w nim miękko i niedosiężnej,
gdy rzecz jakaś przesuwa się w mroku.

Rainer Maria Rilke Księga obrazów
tłum. Adam Pomorski

 

Share

Ty jesteś ptakiem, który wionął skrzydłem…

Anioł Stróż

Ty jesteś ptakiem, który wionął skrzydłem,
gdy się zbudziłem w nocy i krzyczałem.
Krzyczałem ramionami, bo twe imię
jest jak stu nocy głębie niezbadane.
Ty jesteś cieniem, co mnie uśpił lekko,
i każdy sen mój twoje nosi miano –
tyś jest obrazem, ja zaś jestem ramą,
co cię dopełnia lśniącą płaskorzeźbą.

Jak nazwę ciebie? Patrz, me wargi słabe.
Tyś jest początkiem, który z ciebie płynie,
ja jestem trwożnym i powolnym amen,
co twoją piękność ogarnia lękliwie.

Tyś mnie wyrywał z dusznego spokoju,
gdy sen grobowym zdał mi się brzemieniem,
ucieczką złudną, wiecznym zatraceniem –
tyś mnie podnosił z mego serca mroku
i chciałeś dźwignąć na wysokie wieże
jak dumne flagi, szkarłatne draperie.

Ty: co o cudach mówisz jak o wiedzy,
o ludziach jak o krzepiących melodiach,
o różach jak o wydarzeniach zmiennych,
co się płomiennie jarzą w twoich oczach
– ty szczęsny, kiedy nazwiesz wreszcie Tego,
z którego dnia siódmego ciągle spływa
świetlisty blask na twoje lotne skrzydła
gasnącą wstęgą…
Czy każesz, abym pytał?
Rainer Maria Rilke
Berlin-Schmargendorf, 24.07.1899
tłum. Andrzej Lam

Share

Herbsttag… Dzień jesienny…

Herbsttag

Herr, es ist Zeit. Der Sommer war sehr groß.
Leg deinen Schatten auf die Sonnenuhren,
und auf den Fluren lass die Winde los.

Befiehl den letzten Früchten, voll zu sein;
gib ihnen noch zwei südlichere Tage,
dränge sie zur Vollendung hin, und jage
die letzte Süße in den schweren Wein.

Wer jetzt kein Haus hat, baut sich keines mehr.
Wer jetzt allein ist, wird es lange bleiben,
wird wachen, lesen, lange Briefe schreiben
und wird in den Alleen hin und her
unruhig wandern, wenn die Blätter treiben.

Rainer Maria Rilke, 21.9.1902, Paris

 

https://youtu.be/ZPz6HH_2gBw

 

Jesienny dzień

Panie, już czas. Blask lata przeminął
Połóż więc cień swój na słonecznych chwilach
Niech się pół łany w wichurze rozpłyną.

Gronom spóźnionym nakaż, by dojrzały,
Ześlij im jeszcze ze dwa dni słoneczne,
Niech się zamienią krzewom swym zbyteczne,
W ostatniej słodyczy wina smak dojrzały.

Kto dziś domu nie ma, już go nie zbuduje,
Kto dziś samotny, zostanie już takiem,
Czuwając i pisząc długich listów znakiem
tam i z powrotem wędrować mu przyjdzie
ścieżką opadłych liści, co nie wiedzie nigdzie

Rainer Maria Rilke
Tłum. Michał Pełczyński

www.pelczynski.net

 

„Dzień jesienny”

Panie: już czas. Tak długo lato trwało.
Rzuć na zegary słoneczne twój cień
i rozpuść wiatry na niwę dojrzałą.

Każ się napełnić ostatnim owocom;
niech je dwa jeszcze ciepłe dni opłyną,
znaglij je do spełnienia i wypędź z mocą
ostatnią słodycz w ciężkie wino.

Kto teraz nie ma domu, nigdy mieć nie będzie.
Kto teraz sam jest, długo pozostanie sam
i będzie czuwał, czytał, długie listy będzie
pisał i niespokojnie tu i tam
błądził w alejach, gdy wiatr liście pędzi.
.
Rainer Maria Rilke
tłum. Mieczysław Jastrun

Jesienny dzień

Panie: już dosyć. Doszło swej pory
lat. Swym cieniem zgaś słoneczny zegar.
Wiatr nich przebiega nagich pól przestwory.

Spraw, niech dojrzeją ostatnie owoce;
dwa jeszcze dni im południowe daruj.
Niechaj w winnicach sennych od ciężaru
słodycz ostatnia spełnia się w te noce.

Kto dziś bezdomny, nie ma dlań nadziei.
Kto dziś samotny, takim pozostanie,
ten długie listy pisze nieustannie,
ten niespokojnie błąka się w alei,
gdy nad bezsennym liści trzepotanie.

RMR

tłum.  Adam Pomorski

 

 

 

Share

Lösch mir die Augen aus… Zgaś moje oczy…

Lösch mir die Augen aus

Lösch mir die Augen aus: ich kann dich sehn,
wirf mir die Ohren zu: ich kann dich hören,
und ohne Füße kann ich zu dir gehn,
und ohne Mund noch kann ich dich beschwören.
Brich mir die Arme ab, ich fasse dich
mit meinem Herzen wie mit einer Hand,
halt mir das Herz zu, und mein Hirn wird schlagen,
und wirfst du in mein Hirn den Brand,
so werd ich dich auf meinem Blute tragen.

Rainer Maria Rilke, Sommer/Herbst 1899

https://youtu.be/2Z4CniYi_ck

Zgaś moje oczy

Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,
uszy zatrzaśnij: ja Ciebie usłyszę –
i ja do Ciebie bez nóg znajdę drogę
i bez ust krzyk mój cisnę w Twoją ciszę.
Ręce mi odrąb, a ja Cię pochwycę,
ja Cię pochwycę sercem jak ramieniem,
zawrzyj mi serce: mózgiem Cię zdobędę,
a skoro mózg mi wypalisz płomieniem,
ja na krwi mojej Ciebie nosić będę.

Rainer Maria Rilke
tłum. Witold Hulewicz

Zgaś moje oczy

Zgaś moje oczy: ja cię widzieć mogę,
zamknij mi uszy, a ja cię usłyszę,
nawet bez nóg znajdę do ciebie drogę,
i bez ust nawet zaklnę cię najciszej.
Ramiona odrąb mi, ja cię obejmę
sercem mym, które będzie mym ramieniem,
serce zatrzymaj, będzie tętnił mózg,
a jeśli w mózg mój rzucisz swe płomienie,
ja ciebie na krwi mojej będę niósł.

Rainer Maria Rilke
tłum. Mieczysław Jastrun

Put Out My Eyes
Put out my eyes, and I can see you still,
Slam my ears to, and I can hear you yet;
And without any feet can go to you;
And tongueless, I can conjure you at will.
Break off my arms, I shall take hold of you
And grasp you with my heart as with a hand;
Arrest my heart, my brain will beat as true;
And if you set this brain of mine afire,
Then on my blood-stream I yet will carry you.

Rainer Maria Rilke

Share

Die Stille… Cisza…

Die Stille

Hörst du Geliebte, ich hebe die Hände –
hörst du: es rauscht…
Welche Gebärde der Einsamen fände
sich nicht von vielen Dingen belauscht?
Hörst du, Geliebte, ich schließe die Lider
und auch das ist Geräusch bis zu dir.
Hörst du, Geliebte, ich hebe sie wieder……
… aber warum bist du nicht hier.

Der Abdruck meiner kleinsten Bewegung
bleibt in der seidenen Stille sichtbar;
unvernichtbar drückt die geringste Erregung
in den gespannten Vorhang der Ferne sich ein.
Auf meinen Atemzügen heben und senken
die Sterne sich.
Zu meinen Lippen kommen die Düfte zur Tränke,
und ich erkenne die Handgelenke
entfernter Engel.
Nur die ich denke: Dich
seh ich nicht.

Rainer Maria Rilke, 1900/01

Cisza

Słyszysz, kochana, ja wznoszę dłonie –
słyszysz: coś szemrze…
Bo jakież kochanka gesty samotne
nie są stokrotnym owiane szeptem?
Słyszysz, kochana, zamykam powieki,
i szmer ten także ciebie dosięga.
Słyszysz, kochana, znów je otwieram…
… ale dlaczego ciebie tu nie ma?

Każdego mego ruchu odbicie
w tej jedwabistej ciszy zostaje;
każde moje drgnienie najskrytsze
wzrusza kurtynę najdalszej dali.
Na mym oddechu powstają i toną
gwiazd zamiecie.
Do warg spragnionych zapachy przychodzą
i czuję lekkie muśnięcia dłonią
aniołów dalekich.
Tej tylko, o której myślę: Ciebie
nie widzę koło siebie.

RMR
1900/1901
tłum. Andrzej Lam

Cisza

Słyszysz, kochana, wznoszę ręce — słyszysz
szelesty…
Jakież mogłyby samotnych gesty
nie czuć, że je tłum rzeczy podsłuchuje w ciszy?
Słyszysz, zamykam oczy, lecz ten lekki
szmer dobiega także aż do Ciebie.
Słyszysz, kochana, podnoszę powieki…
… lecz czemu nie ma tu Ciebie.

Mojego ruchu odbicie najsłabsze
w jedwabnej ciszy znaczy się najtrwalej;
najmniejsze wzruszenie odciska się na zawsze
w napiętej zasłonie oddali.
Na mych oddechach wznoszą się i opadają
gwiazdy.
Do mych warg wonie do wodopoju
płyną w powiewie
i poznaję przeguby
dalekich aniołów.
Tylko tej, o której myślę: Ciebie
nie widzę.

RMR
tłum. Mieczysław Jastrun

Share