Archiwa tagu: Mieczysław Jastrun

Herbsttag… Dzień jesienny…

Herbsttag

Herr, es ist Zeit. Der Sommer war sehr groß.
Leg deinen Schatten auf die Sonnenuhren,
und auf den Fluren lass die Winde los.

Befiehl den letzten Früchten, voll zu sein;
gib ihnen noch zwei südlichere Tage,
dränge sie zur Vollendung hin, und jage
die letzte Süße in den schweren Wein.

Wer jetzt kein Haus hat, baut sich keines mehr.
Wer jetzt allein ist, wird es lange bleiben,
wird wachen, lesen, lange Briefe schreiben
und wird in den Alleen hin und her
unruhig wandern, wenn die Blätter treiben.

Rainer Maria Rilke, 21.9.1902, Paris

 

https://youtu.be/ZPz6HH_2gBw

 

Jesienny dzień

Panie, już czas. Blask lata przeminął
Połóż więc cień swój na słonecznych chwilach
Niech się pół łany w wichurze rozpłyną.

Gronom spóźnionym nakaż, by dojrzały,
Ześlij im jeszcze ze dwa dni słoneczne,
Niech się zamienią krzewom swym zbyteczne,
W ostatniej słodyczy wina smak dojrzały.

Kto dziś domu nie ma, już go nie zbuduje,
Kto dziś samotny, zostanie już takiem,
Czuwając i pisząc długich listów znakiem
tam i z powrotem wędrować mu przyjdzie
ścieżką opadłych liści, co nie wiedzie nigdzie

Rainer Maria Rilke
Tłum. Michał Pełczyński

www.pelczynski.net

 

„Dzień jesienny”

Panie: już czas. Tak długo lato trwało.
Rzuć na zegary słoneczne twój cień
i rozpuść wiatry na niwę dojrzałą.

Każ się napełnić ostatnim owocom;
niech je dwa jeszcze ciepłe dni opłyną,
znaglij je do spełnienia i wypędź z mocą
ostatnią słodycz w ciężkie wino.

Kto teraz nie ma domu, nigdy mieć nie będzie.
Kto teraz sam jest, długo pozostanie sam
i będzie czuwał, czytał, długie listy będzie
pisał i niespokojnie tu i tam
błądził w alejach, gdy wiatr liście pędzi.
.
Rainer Maria Rilke
tłum. Mieczysław Jastrun

Jesienny dzień

Panie: już dosyć. Doszło swej pory
lat. Swym cieniem zgaś słoneczny zegar.
Wiatr nich przebiega nagich pól przestwory.

Spraw, niech dojrzeją ostatnie owoce;
dwa jeszcze dni im południowe daruj.
Niechaj w winnicach sennych od ciężaru
słodycz ostatnia spełnia się w te noce.

Kto dziś bezdomny, nie ma dlań nadziei.
Kto dziś samotny, takim pozostanie,
ten długie listy pisze nieustannie,
ten niespokojnie błąka się w alei,
gdy nad bezsennym liści trzepotanie.

RMR

tłum.  Adam Pomorski

 

 

 

loading...
Share

Der Panther… Pantera…

Der Panther

Sein Blick ist vom Vorübergehn der Stäbe
so müd geworden, daß er nichts mehr hält.
Ihm ist, als ob es tausend Stäbe gäbe
und hinter tausend Stäben keine Welt.

Der weiche Gang geschmeidig starker Schritte,
der sich im allerkleinsten Kreise dreht,
ist wie ein Tanz von Kraft um eine Mitte,
in der betäubt ein großer Wille steht

Nur manchmal schiebt der Vorhang der Pupille
sich lautlos auf –. Dann geht ein Bild hinein,
geht durch der Glieder angespannte Stille –
und hört im Herzen auf zu sein.

Rainer Maria Rilke
Im Jardin des Plantes, Paris

 

Pantera 

Tak ją znużyły mijające pręty,
że jej spojrzenie całkiem się zamąca.
Jakby miał tysiąc prętów świat zaklęty
i nie ma świata prócz prętów tysiąca.

Jej miękki chód na opór nie napotka,
wędrując wewnątrz najmniejszego pola –
to jakby taniec siły wokół środka,
w którym zdrętwiała trwa ogromna wola.

Niekiedy źrenic unosi zasłonę
cicho. – I obcy obraz się przedziera.
Idzie przez ciała milczenie stężone –
i w głębi serca bezgłośnie umiera.

RMR
tłum. Leopold Lewin (1907)

Pantera

Jardin des Plantes, Paryż

Jej wzrok znużony gonitwą wytrwałą
nie widzi nic, miganie tylko krat.
Jak gdyby przed nią tysiąc sztab istniało,
a za tysiącem sztab się kończył świat.

Jej miękki chód, wędrówka monotonna,
co wciąż zatacza najciaśniejszy krąg,
jest jak skupiony taniec wokół środka,
gdzie drzemie wola, by się wyrwać stąd.

I tylko czasem powieka odsłania
źrenice cicho. Obraz tędy wchodzi,
przebiega struną napiętego ciała
i ginie w sercu, nim się zrodził.
RMR
tłum. Andrzej Lam

Pantera
W Jardin des Plantes, Paryż

Spojrzenia jej znużyła mijająca krata,
że już nie zatrzymują nic, mdlejące.
Czuje, jak gdyby było sztab tysiące,
a za sztabami już nie było świata.

Jej kroki giętkie jakby się łasiły
kręcąc się ciągle w tym najmniejszym kole,
tworzą jak gdyby taniec siły
wokół środka, co więzi ogłuszoną wolę.

I tylko czasem uniesie się wyżej
zasłona źrenic. – I obraz się wdziera,
idzie przez członków naprężoną ciszę –
i głębi serca się zaciera.
RMR
tłum. Mieczysław Jastrun

 

The Panther

His gaze, from bars endlessly passing by,
has grown so weary nothing more to hold,
to him there seem to be a thousand bars so high
and behind a thousand bars – no world.

The supple gait pacing in crampéd round,
the movement of his powerful soft strides,
is like a dance of strength, and, centre bound,
a great dazed will amidst stands paralyzed.

Only at times, the pupils’ blind would part,
then, to an image give entrance silently:
‚t goes through the limbs’ calm tenseness to the heart,
and, in the heart – would cease to be.

RMR

– English translation by A.W. Tüting

 

His gaze against the sweeping of the bars
has grown so weary, it can hold no more.
To him, there seem to be a thousand bars
and back behind those thousand bars no world.

The soft the supple step and sturdy pace,
that in the smallest of all circles turns,
moves like a dance of strength around a core
in which a mighty will is standing stunned.

Only at times the pupil’s curtain slides
up soundlessly — . An image enters then,
goes through the tensioned stillness of the limbs —
and in the heart ceases to be.

RMR

– English translation by Stanley Appelbaum

 

His vision, from the constantly passing bars,
has grown so weary that it cannot hold
anything else. It seems to him there are
a thousand bars; and behind the bars, no world.

As he paces in cramped circles, over and over,
the movement of his powerful soft strides
is like a ritual dance around a center
in which a mighty will stands paralyzed.

Only at times, the curtain of the pupils
lifts, quietly–. An image enters in,
rushes down through the tensed, arrested muscles,
plunges into the heart and is gone.

RMR

– English translation by Stephen Mitchell

 

Pardál

v Jardin des Plantes, Paříž

Zrak, ztuhlý stálou chůzí podél mříží,
dávno se kolem přestal rozhlížet.
Ten pohled, zdá se, tisíc mříží tíží
a za tisící mříží žádný svět.

Plynulým krokem kreslí za pochodu
soustavně pravidelnou kružnici
jak mocné síly v tanci kolem bodu
mdlé vůle, mrákotami bloudící.

Občas, když závoj víček poodhalí,
do oka se mu vloudí vidina,
probudí klidné, natažené svaly
a v srdci opět usíná.
RMR

tłum. z niemieckiego: Antonín Brousek a Josef Hirša

 

La pantera
Nel Jardin des plantes, Parigi

Il suo sguardo, per lo scorrere continuo delle sbarre,
è diventato così stanco, che non trattiene più nulla.
E’ come se ci fossero mille sbarre intorno a lui,
e dietro le mille sbarre nessun mondo.

L’incedere morbido dei passi flessuosi e forti,
nel girare in cerchi sempre più piccoli,
è come la danza di una forza intorno a un centro
in cui si erge, stordito, un gran volere.

Soltanto a tratti si alza, muto, il velo delle pupille.
Allora un’ immagine vi entra, si muove
Attraverso le membra silenziose e tese
E va a spegnersi nel cuore.

RMR
Traduzione a cura di Gina Sfera

 

ПАНТЕРА

Её глаза усталые не в силах
смотреть, как прутья рассекают свет, —
кругом стена из прутьев опостылых,
за тысячами прутьев — мира нет.

Переступая мягко и упруго,
в пространстве узком мечется она —
танцует сила посредине круга,
в котором воля заворожена.

И лишь порой поднимется несмело
над глазом плёнка тонкая, тогда
внезапно тишина пронзает тело
и гаснет в сердце без следа.

1907, Перевод опубл. 1974
Tłumaczenie na język rosyjski Eugeniusza Witkowskiego

http://wikilivres.info/wiki/ Пантера_(Рильке/Витковский)

 

ПАНТЕРА

Уставши от мельканья тысяч прутьев,
её глаза c трудом приемлют свет.
Ей прутья кажутся границей сути:
кругом лишь прутья – дальше мира нет.

В её шагах упругость, сила, цепкость,
в кружении – безвыходность одна,
здесь жажда воли, вогнанная в клетку,
в неволе жить навек обречена.

Порой зрачков завеса распахнётся,
в них промелькнёт подобие следа,
сквозь мышцы образ вихрем пронесётся
и вмиг исчезнет в сердце навсегда.
РМР

Перевод с немецкого Вячеслав Маринин

Share

Lösch mir die Augen aus… Zgaś moje oczy…

Lösch mir die Augen aus

Lösch mir die Augen aus: ich kann dich sehn,
wirf mir die Ohren zu: ich kann dich hören,
und ohne Füße kann ich zu dir gehn,
und ohne Mund noch kann ich dich beschwören.
Brich mir die Arme ab, ich fasse dich
mit meinem Herzen wie mit einer Hand,
halt mir das Herz zu, und mein Hirn wird schlagen,
und wirfst du in mein Hirn den Brand,
so werd ich dich auf meinem Blute tragen.

Rainer Maria Rilke, Sommer/Herbst 1899

https://youtu.be/2Z4CniYi_ck

Zgaś moje oczy

Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,
uszy zatrzaśnij: ja Ciebie usłyszę –
i ja do Ciebie bez nóg znajdę drogę
i bez ust krzyk mój cisnę w Twoją ciszę.
Ręce mi odrąb, a ja Cię pochwycę,
ja Cię pochwycę sercem jak ramieniem,
zawrzyj mi serce: mózgiem Cię zdobędę,
a skoro mózg mi wypalisz płomieniem,
ja na krwi mojej Ciebie nosić będę.

Rainer Maria Rilke
tłum. Witold Hulewicz

Zgaś moje oczy

Zgaś moje oczy: ja cię widzieć mogę,
zamknij mi uszy, a ja cię usłyszę,
nawet bez nóg znajdę do ciebie drogę,
i bez ust nawet zaklnę cię najciszej.
Ramiona odrąb mi, ja cię obejmę
sercem mym, które będzie mym ramieniem,
serce zatrzymaj, będzie tętnił mózg,
a jeśli w mózg mój rzucisz swe płomienie,
ja ciebie na krwi mojej będę niósł.

Rainer Maria Rilke
tłum. Mieczysław Jastrun

Put Out My Eyes
Put out my eyes, and I can see you still,
Slam my ears to, and I can hear you yet;
And without any feet can go to you;
And tongueless, I can conjure you at will.
Break off my arms, I shall take hold of you
And grasp you with my heart as with a hand;
Arrest my heart, my brain will beat as true;
And if you set this brain of mine afire,
Then on my blood-stream I yet will carry you.

Rainer Maria Rilke

Share

Die Stille… Cisza…

Die Stille

Hörst du Geliebte, ich hebe die Hände –
hörst du: es rauscht…
Welche Gebärde der Einsamen fände
sich nicht von vielen Dingen belauscht?
Hörst du, Geliebte, ich schließe die Lider
und auch das ist Geräusch bis zu dir.
Hörst du, Geliebte, ich hebe sie wieder……
… aber warum bist du nicht hier.

Der Abdruck meiner kleinsten Bewegung
bleibt in der seidenen Stille sichtbar;
unvernichtbar drückt die geringste Erregung
in den gespannten Vorhang der Ferne sich ein.
Auf meinen Atemzügen heben und senken
die Sterne sich.
Zu meinen Lippen kommen die Düfte zur Tränke,
und ich erkenne die Handgelenke
entfernter Engel.
Nur die ich denke: Dich
seh ich nicht.

Rainer Maria Rilke, 1900/01

Cisza

Słyszysz, kochana, ja wznoszę dłonie –
słyszysz: coś szemrze…
Bo jakież kochanka gesty samotne
nie są stokrotnym owiane szeptem?
Słyszysz, kochana, zamykam powieki,
i szmer ten także ciebie dosięga.
Słyszysz, kochana, znów je otwieram…
… ale dlaczego ciebie tu nie ma?

Każdego mego ruchu odbicie
w tej jedwabistej ciszy zostaje;
każde moje drgnienie najskrytsze
wzrusza kurtynę najdalszej dali.
Na mym oddechu powstają i toną
gwiazd zamiecie.
Do warg spragnionych zapachy przychodzą
i czuję lekkie muśnięcia dłonią
aniołów dalekich.
Tej tylko, o której myślę: Ciebie
nie widzę koło siebie.

RMR
1900/1901
tłum. Andrzej Lam

Cisza

Słyszysz, kochana, wznoszę ręce — słyszysz
szelesty…
Jakież mogłyby samotnych gesty
nie czuć, że je tłum rzeczy podsłuchuje w ciszy?
Słyszysz, zamykam oczy, lecz ten lekki
szmer dobiega także aż do Ciebie.
Słyszysz, kochana, podnoszę powieki…
… lecz czemu nie ma tu Ciebie.

Mojego ruchu odbicie najsłabsze
w jedwabnej ciszy znaczy się najtrwalej;
najmniejsze wzruszenie odciska się na zawsze
w napiętej zasłonie oddali.
Na mych oddechach wznoszą się i opadają
gwiazdy.
Do mych warg wonie do wodopoju
płyną w powiewie
i poznaję przeguby
dalekich aniołów.
Tylko tej, o której myślę: Ciebie
nie widzę.

RMR
tłum. Mieczysław Jastrun

Share