Archiwa tagu: Leopold Staff

Jak chwile, których szkoda…

IMG_20151009_111856

Chwila

W złoty,upalny,cichy południa czas
W kwitnącym sadzie poiła studnia nas.
Piliśmy zimną wodę
Z czerpaka na ochłodę.

Potem patrzylim w mszystą krynicy głąb,
Skąd wiał nam w twarze chłodnej ciemnicy ziąb:
Na dnie dwie nasze głowy
Tłem miały sad wiśniowy.

Wtem,jeszcze głębiej,zza kwietnych krzaka drżeń,
W przelocie mignął pierzchliwy ptaka cień.
Podnieśliśmy wzwyż oczy
Ku modrej nieb przeżroczy.

Ptak znikł,jak zniknie młodość i wiosny czar…
Spjrzelim sobie w oczu miłosny żar…
Dzwoniła w studni woda…
Jak chwile,których szkoda…

Leopold Staff

loading...
Share

Echo z dna serca, nieuchwytne…

Espresso
ARS POETICA

Echo z dna serca, nieuchwytne,

Woła mi: „Schwyć mnie, nim przepadnę,

Nim zblednę, stanę się błękitne,

Srebrzyste, przezroczyste, żadne!”

Łowię je spiesznie jak motyla,

Nie, abym świat dziwnością zdumiał,

Lecz by się kształtem stała chwila

I abyś, bracie, mnie zrozumiał.

I niech wiersz, co ze strun się toczy,

Będzie, przybrawszy rytm i dźwięki,

Tak jasny jak spojrzenie w oczy

I prosty jak podanie ręki.

Leopold Staff

 

Share

Twych lic, oczu i włosów słodki cud potrójny…

Poezja...
Poezja…

VITA NUOVA

Twych lic, oczu i włosów słodki cud potrójny

Różowość w sobie, błękit i złoto ma rana,

W które wiosna przychodzi przez ptaki witana,

Łącząc swe usta z twymi w pocałunek spójny.

Rozkoszny wiew zefiru, pieściwy i czujny,

Bielą szat obejmuje ci smukłe kolana

I lekko niesie ciebie jasna kwiatów piana

Po zielonej traw fali, szumiącej i bujnej.

A gdy zginiesz mym oczom, jak widziadeł cienie,

Pozostawiasz bolesne, a słodkie wspomnienie

Godzinom moich zadum, twej krasy piastunek:

Czar, co się po zniknięciu dziwnie doskonali,

Jak woń po wyniesionej z pokoju konwalii,

Jak w śnie poznany uśmiech, uścisk, pocałunek.

Leopold Staff

Share