Archiwa tagu: Anathema

Muzyczne spotkanie… 3

Muzyczne spotkanie

Witajcie drodzy czytelnicy, zapraszam was na muzyczne spotkanie, ze mną, z muzyką, którą lubię i nie tylko…
W ciągu kilkudziesięciu najbliższych minut, zgarają w kolejności: Anathema, Porcupine Tree, Opeth, The Flower Kings, Airbag, Quidam, Riverside, Transatlantic, El Greco.


Żal

Odpływam stąd… daleko od ciebie,
Czuję się zupełnie samotny w zatłoczonym pokoju,
Myśląc sobie, że
„Nie ma ucieczki od tego strachu żałowania samotności…”

Wizje miłości i nienawiści
Kolaż w moich oczach
Resztki umierającego śmiechu
Echa cichych krzyków

Teraz chciałbym nie wiedzieć tego czego nigdy nie wiedziałem
Przebłysk (retrospekcja)
Wspomnienia mszczą się na mnie raz jeszcze,
Czasami przypominam sobie cały ten ból, który widziałem,
Czasami zastanawiam się, co mogło być…

I czasami rozpaczam nad tym kim się stałem
Muszę pogodzić się z tym co zrobiłem
Gorzko-słodki smak losu
Nie możemy uciec przeszłości
Przeznaczeni do znalezienia odpowiedzi
Siły, której nigdy nie straciłem
Wiem, że jest sposób,
Moja przyszłość nie jest ustalona,
Skoro fala się odwróciła
Ale ja wciąż nie nauczyłem się żyć bez żałowania.
Anathema – Regret

Wewnętrzna cisza

Kiedy cisza przyzywa,
I dzień dobiega końca,
Kiedy światło Twojego życia wzdycha,
I miłość umiera w Twoich oczach,
Czy tylko wtedy zdam sobie sprawę,
Ile tak naprawdę dla mnie znaczysz…
Anathema – Inner Silence

Atak serca na poboczu drogi
Zatrzymałem się na poboczu,
gdzieś na wschód od Baldock i Ashford.
Staram się odszukać komórkę
w świetle deski rozdzielczej.

Hałas dobiegający z ulicy,
zapach deszczu w klimatyzacji.
Może sprawdzę prognozy,
albo po prostu włączę taśmę.

Zapalam papierosa
i z wnętrza czuję ukłucie.
Nie jest zbyt dobrze.

Gdybym zamknął oczy
i zasnął tu, na poboczu,
może wtedy udałoby się stłumić
gorączkę, która tak skraca mi dzień.

Przyciskiem uchylam okno.
Świeże powietrze powinno pomóc.
Z trudem oddycham.

(Ona tam czeka. Dom na mnie czeka.)

Myślę, że powinienem już ruszyć,
bo ona tam czeka, by mi wszystko wynagrodzić.
By powiedzieć mi, że przeprasza
i że bardzo tęskniła.
Chyba jestem wypalony,
Poważnie, powinienem zwolnić.
Czuje się naprawdę świetnie,
ale na chwilę muszę się położyć.

Jeszcze się zestarzejemy
Jeszcze się zestarzejemy
Jeszcze się zestarzejemy…
Porcupine Tree – Heartattack in a Lay By
muzyka i słowa: Steven Wilson

 

Gdy Jestem W Potrzebie
Nie widzę sensu w życiu, które prowadzę
Staram się zapomnieć Ciebie, tak jak Ty zapomniałeś o mnie
Tym razem nie ma nic mógłbyś zabrać, to jest pożegnanie

Lato jest daleko stąd
I nikt nie poprosi bym został

Powinien rozważyć tę zmianę
By złagodzić ten ból
I powinienem wyjść z deszczu
I odwrócić się

Bliski skończenia z tym wszystkim, płynę poprzez etapy
Uniesienia wrodzonego w tę stratę
Myśli o śmierci rozdzierają mnie od samego środka mej duszy

Czasami ciemność zapada wolno
Ale nigdy nie podtrzymuje [na duchu]
Czy ktoś o mnie zadba
Gdy jestem w potrzebie

Bliski skończenia z tym wszystkim, płynę poprzez etapy
Uniesienia wrodzonego w tę stratę
Myśli o śmierci rozdzierają mnie od samego środka mej duszy
Opeth- In My Time Of Need

 

Be sure to meet your enemies
with open eyes
When you answer drums of war
with lullaby
When battlefields they come alive you know you cannot hide
but he who knows your fears
is the man inside
Walk a beaten track –
knock on any door
There are no glittering prices
for you to score
As if there was an hourglass
Where time was running out
you hurry seeking shelter
from angry crowd

In silent graveyards
they look for saviors
a promised land
beyond prayers
A land where all the
suffering is gone
and nothing
will bring you down
While the road to desolation
lingers on

People turn to hatred
for what’s hard to understand
No love for he who’s different
that the common man
with the echoes of the ancient
bouncing down the aisle
In dark forgotten corners
you found saints – keep crying

In silent graveyards
they look for saviors
a promised land
beyond prayers
A land where all the
suffering is gone
and nothing
will bring you down
While the road to desolation
lingers on

The Flower Kings – Desolation Road

 

Jeśli ktoś tu przychodzi
Zamknij drzwi
Jeśli ktoś przychodzi, by widzieć mnie śpiącego
Każ im zawrócić
Zwykłem przyszpilać twoje serce
I zwykłem być chłopcem z pistoletem

Gdy ktoś przychodzi ukraść moją duszę
I zabrać wszystko co znam
Wtedy zatrzaśnij okna, wezwij pomocy
I uciekaj by się ratować

Zwykłem przyszpilać twoje serce
I zwykłem być chłopcem z pistoletem
Zwykłem przyszpilać twoje serce
Ale wciąż jestem tylko chłopcem z pistoletem
Airbag Steal My Soul

Dzień się zbudził świtem zaspanym
Ptaki uwolniły śpiew
Aniołowie nieskończoności
Odnaleźli mnie

Biegnę tam, tam gdzie wszystko jest możliwe
Biegnę by, chwytać w dłonie cenne perły dnia
Co skrzydła rozwija i trwa
Ponad cieniem cierpkich snów
To co nam doskwiera to noc.

Pejzaże lamp okryły ciemności
Światłem, które wie jak
Przenikać każdy mrok.
Nie słyszę szeptu zimnych ust
Widzę tylko to co chcę

Nawet sen dziś jest dla nas
Rozdarte rany
Uleczyć musi czas
Nadzieja będzie przy mnie aż do świtu bo Wierzę

Kiedy czas dopełni się
To sen nie będzie już snem
I kiedy noc pomoże dziennym ptakom
Dotrzeć aż do gwiazd
Będziesz tu przy mnie…
Quidam – Credo I
Quidam – Credo II

 

Mógłbym na zawsze być obcy dla twej innej ziemi
Mógłbym na wieki być obcy dla twej ziemi obiecanej
Jedno życie było wspaniałe, ale kolejne…
Nie, nie chcę żyć na krawędzi
Nie będę za tobą szedł
Odnalazłem moją własność
Zostanę
Mógłbym na zawsze być obcy dla twej pędzącej ziemi
Mógłbym na wieki być obcy dla twej Nibylandii
Jedna mała cegiełka, potem następna
W każdym razie i tak zbuduję ten mur
Możesz mnie tu znaleźć
Wypoczętego i spokojnego, bez maski
To jest miejsce, gdzie chcę zostać
Rozejrzyj się, gdzie jesteśmy, kim jesteśmy
Czego zawsze chcieliśmy
Każdego dnia, dzień w dzień przez cały rok
Czasem nawet troszkę więcej
Goniłem za twym cieniem
Nie wiedząc, że stanę się twoim niewolnikiem

Mógłbym na zawsze być obcy dla twej innej ziemi
Mógłbym na wieki być obcy dla twej ziemi obiecanej
Jedno życie było wspaniałe, ale kolejne…
Nie, nie chcę żyć na krawędzi
Nie będę za tobą szedł
Odnalazłem moją własność
Zostanę
Mógłbym zostać na zawsze

Żegnałem się z serią niekończących się uśmiechów
Nie wyglądałem zbyt dobrze w czerwieni
Ze swojego miejsca w końcu ujrzałem
Jak wiele z tego cienia, którym się zwałem było mną
I to co pozostało

Mógłbym na zawsze być obcy dla twej innej ziemi
Mógłbym na wieki być obcy dla twej ziemi obiecanej
Jedno życie było wspaniałe, ale kolejne…
Nie, nie chcę żyć na krawędzi
Nie będę za tobą szedł
Odnalazłem moją własność
Zostanę
Mógłbym zostać na zawsze

Żegnałem się z serią niekończących się uśmiechów
Ze swojego miejsca w końcu ujrzałem
Jak wiele z tego cienia było mną
I to co pozostało

Mógłbym na zawsze być obcy dla twej innej ziemi
Mógłbym na wieki być obcy dla twej ziemi obiecanej
Jedno życie było wspaniałe, ale kolejne…
Nie, nie chcę żyć na krawędzi
Nie będę za tobą szedł
Odnalazłem moją własność
Zostanę
Mógłbym na zawsze być obcy dla twej pędzącej ziemi
Mógłbym na wieki być obcy dla twej Nibylandii
Jedna mała cegiełka, potem następna
W każdym razie i tak zbuduję ten mur
Możesz mnie tu znaleźć
Wypoczętego i spokojnego, bez maski
To jest miejsce, gdzie chcę zostać

Rozejrzyj się, gdzie jesteśmy, kim jesteśmy
Czego zawsze chcieliśmy
Każdego dnia, dzień w dzień przez cały rok
Czasem nawet troszkę więcej
Goniłem za twym cieniem
Nie wiedząc, że stanę się twoim niewolnikiem

Mógłbym na zawsze być obcy dla twej innej ziemi
Mógłbym na wieki być obcy dla twej ziemi obiecanej
Jedno życie było wspaniałe, ale kolejne…
Nie, nie chcę żyć na krawędzi
Nie będę za tobą szedł
Odnalazłem moją własność
Zostanę
Mógłbym zostać na zawsze

Żegnałem się z serią niekończących się uśmiechów
Nie wyglądałem zbyt dobrze w czerwieni
Ze swojego miejsca w końcu ujrzałem
Jak wiele z tego cienia, którym się zwałem było mną
I to co pozostało

Mógłbym na zawsze być obcy dla twej innej ziemi
Mógłbym na wieki być obcy dla twej ziemi obiecanej
Jedno życie było wspaniałe, ale kolejne…
Nie, nie chcę żyć na krawędzi
Nie będę za tobą szedł
Odnalazłem moją własność
Zostanę
Mógłbym zostać na zawsze

Żegnałem się z serią niekończących się uśmiechów
Ze swojego miejsca w końcu ujrzałem
Jak wiele z tego cienia było mną
I to co pozostało

Riverside – The Depth Of Self-Delusion

 

Tuesday okay
But can’t you feel something there
Waiting like a silent prayer
’cause this is our fading away
And there’s nothing we can do
Little we can hold on to
But to let our lonely light come through

And so we shine while this moment slips away from us
Shine while the skies are turning gray
And so we shine like there’s nothing they can take from us
We want no one left behind
While we shine, shine, shine, oh, yeah
Shine, shine, shine now

The spotlights on you
But can you feel there’s something more
Brighten just beyond the door
Hey
If the light of the world lives in you
Then no matter where you go
You don’t let the darkness know
There’s a little light left in your soul

And so we shine while this moment slips away from us
Shine while the skies are turning gray
And so we shine like there’s nothing they can take from us
This love leaves none behind
While we shine, shine, shine, oh, yeah
Shine, shine, shine, oh, yeah, ha
Shine, shine, shine, oh, yeah
Shine, shine, shine, oh.

…away
None safe to say
Those fly away somehow
And day after day
So many fall away
So let’s shine the way now

Oh, oh, oh, oh

Yeah, ah, ah

And so we shine while this moment slips away from us
Shine while the skies are turning gray
And so we shine ’cause there’s nothing they can take from us
‚Cause love leaves none behind
When we shine, shine, shine, oh, yeah
Shine, shine, shine, oh, yeah
Shine, shine, shine, oh, yeah
Shine, shine, shine,

Watch ’em shine,
Watch ’em shine for you

Shine, shine, shine
We wait for you
Wait for you
They wait for you

Transatlantic – Shine

El Greco – Rozkosz i boleść

Do nieznajomej
Nie wiem, kto jesteś – – ledwo kilka razy
widziałem ciebie – – za każdym widzeniem
pierś ma się dziwnym podnosi wzruszeniem.
serce szalonym poczyna bić tętnem.
a usta moje palą te wyrazy.
które bym tylko w omdleniu namiętnem.
patrząc ci w oczy, wymówił westchnieniem.

Rozkosz i boleść czuję, gdy cię widzę,
i zdaje mi się, że cię kochać muszę,
i zdaje mi się, że cię nienawidzę – –
przekląłbym ciebie i oddał ci duszę.

Na myśl rozkoszy, jaką twój dać może
uścisk dziewiczy, oszaleć się boję
szukając ciebie, spotkania się trwożę
trucizną są mi cudne oczy twoje.
oczy błękitne i senne jak morze.
Na samą myśl tę, gdy cię półomdlałą
widzę w snach moich z lawy i płomienia,
gdy dłutem z ognia rzeźbię twoje ciało.
każdy kształt ciała, co gdy opierścieni,
zmysły w huragan i krew w burzę zmieni:
na samą myśl tę bliskim jest omdlenia.

Tonąc w srebrzystym ócz twoich błękicie,
pod stopy twoje rzuciłbym me życie,
a razem żądzę uczuwam szaloną
zabić cię jednym oczu moich błyskiem,
bo wołałbym cię śmierci poślubioną
widzieć niż z innym splecioną uściskiem…
Kazimierz Przerwa-Tetmajer

br /
DJ Szwajcar
br / z miłości jestem

loading...
Share

Z tej chwili gdy zamyślony…

Z tej chwili gdy zamyślony,
Pomiędzy cichym dobranoc
i głośniejszym dzień dobry,
brzmi jeszcze szept słodkich słów,
Z tej chwili mój sen.
Intymna obecność twoja we mnie,
moja w tobie.
Pytania i odpowiedzi naszych serc,
dotyk tej ciepłej dłoni,
na moim policzku,
marzenia i obrazy,
którymi dzielę się z tobą.
Cóż więcej mógłbym chcieć?

Zobacz też:

Miłość jest lustrem…

Wszystkie ludzkie twarze w twej własnej…

Przeistoczenia

Żywe kamienie

Polityka dla mnie to w krysztale pomyje…

Share

Złanocka…vol. 1

Witajcie w pierwszym odcinku Złejnocki, muzycznej opowieści zaczynającej się o zmierzchu, a kończącej się późną nocą, gdy budzą się demony…

W głuchą północ, w snów tumanie, gdy znużyło mnie dumanie
Nad księgami zapomnianej magii, znanej w dawnych dniach,
Chyląc głowę nad foliałem, niespodzianie usłyszałem
Chrobot, jakby ktoś nieśmiałym palcem skrobał znak na drzwiach.
„Gość”, mruknąłem, „tym sygnałem daje znać, że stanie w drzwiach:
Skąd ten zimny pot i strach?”…
Allan Edgar Poe „Kruk” w przekładzie Stanisława Barańczaka

Zaczniemy delikatnie muzyką z pogranicza metalu i rocka progresywnego, na początek dwa utwory brytyjskiej formacji Anathema: Pressure z płyty A Fine Day To Exit, oraz A Simple Mistake z albumu We’re Here Because We’re Here.
Kolejna propozycja to Novembers Doom, pochodzący ze Stanów Zjednoczonych zespół grający muzykę określaną jako skrzyżowanie death metalu i doomu w utworze Twilight Innocence z płyty The Novella Reservoir.
Teraz czas na metal symfoniczny i spotkanie z holenderską grupą Epica: Storm The Sorrow z albumu Requiem For The Indifferent, śpiewa rudowłosa Simone Simons…
Folkmetal rodem ze Szwajcarii w spotkaniu z zespołem ELUVEITIE – A Rose For Epona z płyty Helvetios
Przed finałem Opeth szwedzka grupa, grająca metal progresywny połączony z death metalem Weakness z albumu Damnation.
Uff finał premierowej Złejnocki do snu ukołysze nas polska formacja Vader w utworach Never Say My Name z albumu Necropolis oraz Freezing Moon z albumu Reign Forewer World.

Ogień wolno gasł, wiatr w kominie mielił dym.
Czarodziejski dom mówi do mnie…
– Za oknami chłód
– Zimny oddech duchów nocy.
– Nie otwieraj drzwi.
Nie otwieraj bramy mroku.
Lodowaty cień mojej dłoni zmieniał kształt.
Czasem owcą był, czasem wilkiem.
Odwróciłem twarz na srebrzysto biały księżyc….
Kat Legenda wyśniona

Dobrej nocy i słodkich snów życzy wasz DJ Szwajcar

Share