Jak chwile, których szkoda…

IMG_20151009_111856

Chwila

W złoty,upalny,cichy południa czas
W kwitnącym sadzie poiła studnia nas.
Piliśmy zimną wodę
Z czerpaka na ochłodę.

Potem patrzylim w mszystą krynicy głąb,
Skąd wiał nam w twarze chłodnej ciemnicy ziąb:
Na dnie dwie nasze głowy
Tłem miały sad wiśniowy.

Wtem,jeszcze głębiej,zza kwietnych krzaka drżeń,
W przelocie mignął pierzchliwy ptaka cień.
Podnieśliśmy wzwyż oczy
Ku modrej nieb przeżroczy.

Ptak znikł,jak zniknie młodość i wiosny czar…
Spjrzelim sobie w oczu miłosny żar…
Dzwoniła w studni woda…
Jak chwile,których szkoda…

Leopold Staff

loading...
Share

Chwila między chwilami, przelotne spojrzenie…

Piękno natury...
Piękno natury

Skrawek burzy

W mieście cieni i kopuł wleciał ci do pokoju
Płatek śniegu, jednostka zamieci, nieważki,
I osiadł na poręczy fotela, w którym siedziałaś.
Unosząc wzrok znad książki, ujrzałaś go, gdy opadł.
To wszystko. Nic poza tym. Jedynie hołd dla mgnienia,
Chwila między chwilami, przelotne spojrzenie
I odwrócenie uwagi, pogrzeb bez kwiatów.
Nic więcej. Prócz uczucia, że ten skrawek burzy,
Obróciwszy się w nicość, powróci i że kiedyś,
Po latach, ktoś, siedząc tu jak ty teraz, powie:
Już czas. Powietrze gotowe. Niebo się otworzyło.

Mark Strand
tłum. Agnieszka Kołakowska

Share

I deszcz i deszcz i deszcz i deszcz…

Róża...
Róża…

ta chwila

ręko smagła otwórz okno z podwórka utocz
i nalało się jak w dzbanek soku godzin zimnych
oddech gęstwin równomierny deszczu tupot
przyśpiew rynny

to jest w kuchni dom na pradze niedaleko remiz
tramwajami co za czerwień ulice się dławią
a zły odblask bije po zorzach kamiennych
i deszcz i deszcz i deszcz i deszcz i deszcz

oczy patrzcie senna topiel szyby w siwym deszczu
tęczy szabla kropel magia chmur ciężkie delfiny
upadają na twarz ziemi cieniem wieszczym
srebrnym hymnem
srebrnym hymnem deszcz i deszcz i deszcz i deszcz
Józef Czechowicz

Share

Twoja twarz, głos, radość…

Niezwykłe

W chłodzie nocy nieoczekiwany moment,
twoja twarz, głos, radość.
Ja dotknięty anioła spojrzeniem,
tracę mowy dar.
Myśli me splątane,
kilka ważnych zdań.
Nieśmiały dotyk, kilka kroków.
Nie ma cię znów, wołam, biegnę…
Stoisz w drzwiach,
zalana blaskiem światła.
Już nieobecna skupiona
na tym co przed tobą.
Mnie już nie ma,
Czy kiedykolwiek jestem?
Zostałem sam w mroku,
więzień niewypowiedzianych słów.
Ciepło przepadło, chłód kłuje,
mrok wyciąga swe ramiona.
I tylko ta jedna myśl,
ostatnia, najcenniejsza,
wiara i miłość.
To co pamiętam zawsze,
twoja twarz, dodaje mi sił,
pozwala dalej iść,
czekać na kolejny świt.

 

Share

Jak okiem sięgnąć, panuje tu chwila…

Chwila...
Chwila…

Idę stokiem pagórka zazielenionego.
Trawa, kwiatuszki w trawie
jak na obrazku dla dzieci.
Niebo zamglone, już błękitniejące.
Widok na inne wzgórza rozlega się w ciszy.

Jakby tutaj nie było żadnych kambrów, sylurów,
skał warczących na siebie,
wypiętrzonych otchłani,
żadnych nocy w płomieniach
i dni w kłębach ciemności.

Jakby nie przesuwały się tędy niziny
w gorączkowych malignach,
lodowatych dreszczach.

Jakby tylko gdzie indziej burzyły się morza
i rozrywały brzegi horyzontów.

Jest dziewiąta trzydzieści czasu lokalnego.
Wszystko na swoim miejscu i w układnej zgodzie.
W dolince potok mały jako potok mały.
Ścieżka w postaci ścieżki od zawsze do zawsze.
Las pod pozorem lasu na wieki wieków i amen,
a w górze ptaki w locie w roli ptaków w locie.

Jak okiem sięgnąć, panuje tu chwila.
Jedna z tych ziemskich chwil
proszonych, żeby trwały.

Wislawa Szymborska

 

Share

Żyjemy, by się miłować…

Trzy róże

Ja i ty

Śniliśmy siebie wzajem
I to nas wzajem zbudziło,
Żyjemy, by się miłować,
I to nas nocy wróciło.

Ty stawasz się we śnie moim,
Ja we śnie twoim się staję,
I śmierć nas gubi, kiedy
Gubimy się w sobie wzajem.

Na płatkach lilii dwie krople
Krągłe i czyste dygoczą,
Gdy spłyną na dno kielicha,
Na dnie kielicha się złączą.

Fryderyk Hebbel
tłum. Witold Wirpsza

Share

Nadzieję, aby kochać długo, kochać codziennie, kochać…

Hortensja
Hortensja

Na zawsze!

Boska nadzieja, że uda nam się w parę związać,
która będzie równo dzieliła
Nadzieję, aby kochać długo, kochać codziennie, kochać
Coraz więcej każdego dnia.

Odwieczne pragnienie, urojone i wzruszające,
Gdy kochankowie wzdychają
Do siebie czule, a wszystkie chwile, szukające
Ich ust spragnionych, oddychają.

To złudne pragnienie, ta nadzieja zdradliwa i droga,
O której nigdy nie rozmawiamy,
A ja cierpię, patrząc jak rośnie nasza trwoga,
Pomimo, że ją w naszych duszach mamy.

Kiedy szepczę do ciebie pytania kochanka,
Czułą odpowiedź słyszę:
– Na zawsze! – w ustach mam te słowa,
Których bez ciebie wymówić nie potrafię.

I dobrze, że drogie echo powtarza je w twoim sercu,
W tobie jest taki spokój, jaki ja też mam.
Więc na twej piersi, w śmiertelnym wyczerpaniu,
Przysięgam, że cię kocham.

Cóż znaczy przeszłość? Cóż przyszłość znaczy?
Najlepszą rzeczą,
To wierzyć, że się nigdy nie skończy
I będzie taką złudną godziną.

Więc kiedy będę mówił do ciebie: – Na zawsze! –
Nie rób nic, co to marzenie rozprasza,
Gdy najczulszy twój pocałunek na mnie,
Kładzie się i wciąż trwa.

François Coppée
tłum. Ryszard Mierzejewski

Share

Zbudowane z wybranego granitu i marmurów…

Bruk

Ruiny serca

Moje serce było niegdyś jak pałac rzymski,
Zbudowane z wybranego granitu i marmurów.
Wkrótce namiętności jak zalew barbarzyńców
Ujarzmiał toporem i pochodnią w dłoni.

Wtedy ruina nastała, bez krzyku człowieka.
Żmije i sowy. Chciwych kwiatów obszary.
Wszędzie pocięte, połamane, porfiry*
I marmury, i cierniami pokryta droga.

Bardzo długo byłem sam w swojej niemocy.
W południe bez słońca, bez gwiazd o północy.
Czas mijał, a ja przeżywałem okropności;

W końcu pojawiła się, opromieniona światłem,
Zdecydowana, aby zamieszkać w naszej miłości,
A ja z gruzu tych ruin nasz dom zbudowałem.

*porfiry – rodzaj skał magmowych używany
w starożytności do budowy pałaców, pomników i rzeczy
luksusowych

François Coppée
tłum. Ryszard Mierzejewski

Share

Wbij mnie w moje serce…

Złóż w ofierze moje serce, jak tego chcę.
Błagam, zadaj mi ból, bo tego potrzebuję.
Zedrzyj moją skórę, wtedy to zobaczę.
Stracę cały rozum, póki tego nie znajdę,
Jesteś wszystkimi moimi sznytami, pocięta.
Jesteś wszystkim, co mnie oświetla.
Zabieraj się stąd, jestem niczym,
Dokładnie pustą całością.
Jestem niczym.
Zabierz mój lęk.
Zrób coś, proszę.
Wszystko, co jest,
Miłością jest o tobie.

Wbij mnie w moje serce

Czuję, obłąkany, jak cię potrzebuję.
Czuję cały twój ból.
Jak trzymam go,
Rozbijając o twoje ściany.
Jak młot,
Który rozbija piętra
Twojego myślenia.
Pociąg mnie przez pęknięcia, kiedy toniesz.
Pociąg mnie tak, jak lubisz.
Boże, próbuję
Zobaczyć całe twoje życie,
Kiedy umiera,
Wleczesz mnie,
To zabija, kiedy walczysz.
Wszystko, co jest,
Miłością jest o tobie.

Wbij mnie w moje serce, tak to czuję.
Zabierz mnie ze swoimi łzami, tak to czuję.
Dzielisz się całą swą miłością,
Teraz to czuję.
Przywróć do życia.
Tego nie czuję
(Wbij mnie w moje serce).
Teraz to czuję.
Trzymaj mnie w swojej miłości,
Bo miłość,
Trzymaj mnie w swojej miłości, bo miłość jest wszystkim.
Miłość jest wszystkim.

Darius Keeler
tłum. Ryszard Mierzejewski

Share

Spokój i bezpieczeństwo nowych mrocznych wieków…

Ze wszystkich rzeczy na świecie najbardziej miłosierna […] jest niezdolność ludzkiego umysłu do skorelowania swojej zawartości (…). Poszczególne dziedziny nauki, każda ciągnąca w swoim kierunku, jak dotychczas uczyniły nam wielką krzywdę; jednak pewnego dnia zgromadzenie razem całej rozproszonej wiedzy odsłoni tak straszliwe horyzonty rzeczywistości (…), że albo zwariujemy od tych rewelacji, albo uciekniemy od śmiertelnie groźnego świata w spokój i bezpieczeństwo nowych mrocznych wieków.

Howard Phillips Lovecraft „Zew Cthulhu”

Share