Muzyczne spotkanie

Witajcie drodzy czytelnicy, jest noc z trzeciego na czwartego listopada, zapraszam was na muzyczne spotkanie, ze mną, z muzyką, którą lubię i nie tylko…

Na początek Clannad z płyty Legend, ścieżka dźwiękowa do poetyckiego serialu Robin z Sherwood…

With the sun right through,
departed into darkness,
I need someone too;
The fantasy and you

Now is here,
Here is now
Na na na na

Po deszczowym listopadowym dniu, przyszła noc, chłodna, z migotliwym blaskiem gwiazd. Złoty płyn ze szkockich wzgórz rozgrzewa mile. Urokliwy głos kołysze odgania smutki, zaczynam marzyć, snuć lśniącą wyobraźni nić…
Łagodnie zmienia się melodia, na scenę, jak ze snu, w niezwykłej grze dźwięku wkracza nowy rytm, lśnij mój szalony diamencie…
Pink Floyd Shine On You Crazy Diamond

Pamiętasz gdy byłeś młody?
Lśniłeś jak słońce.
Lśnij dalej szalony diamencie.
Naraz w twych oczach jest coś,
jak czarne dziury w niebie.
Lśnij dalej szalony diamencie.
Wpadłeś w krzyżowy ogień,
dzieciństwa i gwiazdorstwa.
Rozwiałeś w pył…
Chodź tu celu dalekich śmiechów,
chodź tu obcy, legendo, męczenniku,
i lśnij!

Dosięgłeś tajemnicy zbyt wcześnie.
Wyłeś do księżyca.
Lśnij dalej szalony diamencie.
Zagrożony nocnymi cieniami,
ukazany w świetle.
Lśnij dalej szalony diamencie.
Zmarnowałeś swoje przywitanie,
z przypadkową precyzją,
rozdeptałeś w pył.
Chodź tu szaleńcu, jasnowidzu,
chodź malarzu, kobziarzu, więźniu,
i lśnij…

Lśni szalony diament jak księżyc w pełni, dręczy duszę samotną, spragnioną cichego szeptu delikatnego dotyku kobiecej pieszczoty. Chwil parę do północy, noc młoda, niespodziewanie pojawia sie Leśmian…

Noc bezsenna

Leśmian Bolesław

Świeci woda o północy,
Księżyc okna przewiał wskroś.
Pełen mocy i niemocy
Księżyc okna przewiał wskroś.
Bezimienne i ponure
Idą ku mnie poprzez chmurę:
Mrok – po pierwsze, blask – po wtóre,
A po trzecie – jeszcze ktoś.

Gdy tak słucham przyczajony,
Ktoś zapukał raz i raz,
W moje wrota z tamtej strony
Ktoś zapukał raz i raz,
Kto tam puka w moje wrota?
«To – my: Wicher i Tęsknota,
I ja – Ciemność spopod płota,
Otwórz prędzej, bo już czas!»

Otworzyłem w imię Boga –
Wszystko troje wbiegło snadź!
Tętni pułap i podłoga:
Wszystko troje wbiegło snadź!
I zdobywszy łoże moje,
Co zna nocne niepokoje,
Wszystko troje, wszystko troje
Legło rzędem, aby spać.

«Razem z tobą będziem spali
W jednym łożu za pan brat.
Niech się przyśni sznur korali
W jednym łożu za pan brat!»
Wicher prze sen w bok się miota,
Jęczy Ciemność spopod płota
I przeciąga się Tęsknota,
Ziewająca w cały świat!

Odganiam poetę, pieśń niepokorna, prowokująca, o skutkach nieprzespanej nocy…
Lao Che – Hydropiekłowstąpienie

/jesteś wszechmogący, więc jak mogłem obrazić Cię następującymi grzechami?/

Słuchaj, Noe
Chciałbym na słówko:
Wiesz, tak między nami,
to jestem człowiekiem zaniepokojony.
By nie rzec: rozczarowany.
Bo miałem ambicję stworzyć
taką rezolutną rasę,
a wyście to tak po ludzku,
po ludzku spartolili.

Jestem piekielnie sfrustrowany
/Ej, ej, ej, ej/

Płyń, płyń Noe płyń i żyj, a utop to kim byłeś.
Ta
Płyń, płyń Noe płyń i żyj, jak nawet nie śniłeś.

Wiesz sam, jak nie lubię radykałów.
Ale, na Boga,
nie spałem całą noc
i podjąłem decyzję:
/co?, co?/
Zsyłam na Ziemię potop,
mój mały Noe, mój Ptysiu Miętowy.
/hehehe/
zsyłam potop,
potop!

Utopię waszą utopię.
Utopię waszą utopię.
Ja
Utopię waszą utopię.
Utopię w potopie.
Zarządzam pełne zanurzenie
Utopię waszą utopię.
Hydropiekłowstąpienie!

Zatem, utonie wszystko:
Drogi i mosty kołowe,
urzędy skarbowe,
gospodarstwa domowe,
Powiadam: wszystko.
Za wyjątkiem ciebie, chłopaku.
Wypływasz jutro
Mandżur pakuj!

Utopię waszą utopię.
Utopię waszą utopię.
Ja
Utopię waszą utopię.
Utopię w potopie.
Zarządzam pełne zanurzenie
Utopię waszą utopię.
Utopię w potopie.
Hydropiekłowstąpienie!

hah, hah hoee
hah, hah haa (x2)

ahhh, Noe, Noe, Noe, Noe, Noe, Noe
Chłopaku… o jaaaa chłopaku!

Płyń, płyń Noe płyń i żyj, a utop to kim byłeś.
Tatatatata /popatrz ile ludzi/
Płyń, płyń Noe płyń i żyj, jak nawet nie śniłeś.

Wybrałem ciebie bo…
Tak właściwie to nie wiem
dlaczego ciebie wybrałem.
Chciałem tylko, żebyś był fajny.
I żeby ktoś kiedyś mógł powiedzieć:
Był Noe,
Noe, gość co się czasem spinał,
ale uwierzył
i gdy szedł po gnoju
smród już się go nie imał.

Płyń, chłopaku, płyń!
płyń, nie odwracaj główki,
chłopaku, Ty płyń!
A ja
Utopię waszą utopię.
Utopię w potopie.
Zarządzam pełne zanurzenie
Utopię waszą utopię.
Utopię w potopie.
Hydropiekłowstąpienie!

Nie przyniosła ulgi prowokacja, wracam do lirycznej poezji, oto wzywa mnie i porusza serce wiersz K.K.Baczyńskiego, niezykłe wykonanie duet alternatywny…
Czesław Śpiewa & Mela Koteluk – Baczyński – Pieśń o szczęściu

Dziś rano cały świat kupiłem
Gwiazdy i słońce, morze, las
I serca, lądy i rzek żyły
Ciebie i siebie, przestrzeń, czas

Dziś rano cały świat kupiłeś
Za jedno serce, cały świat
Nad gwiazdy szczęściem się wybiłeś,
Nad czas i morskie głębie lat…

Gorące morza sercem płyną –
Pozłocie nieprzebytych sław,
Gdzieś rzeki nocy mnie wyminą
W głębokich morzach złotych traw

Chcę czerwień zerwać z kwiatów polnych,
Czerwienią nocy spalić krew,
Jak piersi nieba chcę być wolny,
W chmury się wbić w koronach drzew

The Alan Parsons Band The Call of the Wild

Zmieniam muzykę, powraca głos z pierwszych minut, w towarzystwie harmoni dźwięków, otwieram swoje serce i słucham, to w cierpieniu woła mnie świat…

Well I’ve talked to the wind and I’ve listened to rain
I have climbed to the clouds and I’ve cried out with pain
This life is for living so come to my side
And open your heart ¡­ to the call of the wild

We are all of one nation, all of one creed
We are all out of nature, all of one seed
We are in this together, man, woman and child
So open your heart to the call of the wild

We talk the same language in different tongues
We’re somebody’s daughters and somebody’s sons
But those who believe we are head of the chain
May wake up to find we are all that remain

There is no need to fear what we don’t understand
For we breathe the same air and we walk the same land
The strong and the anxious, the meek and the mild
All dance to the drum¡­ that’s the call of the wild

Ucisz mój ból siostro morfino, kto poznał twój smak nie będzie już taki sam, złudne chwile szczęścia.
Cichy szept, to skrada się kochanka śmierć by wezwać tam, gdzie nałóg kopie ci grób. Tam tysiace podobnych śni ten sam sen…
Marianne Faithfull – Sister morphine

Leżę na szpitalnym łóżku
Siostro Morfino, kiedy zrobisz kolejną rundkę?
Dłużej nie wytrzymam
Patrz, nie dam rady

Inni pacjenci nie ukrywali litości na mój widok
Siostro Morfino, kiedy zrobisz kolejną rundkę?

Krzyk syreny ambulansu nie chce mi wyjść z głowy
Siostro Morfino, długo tu jestem?
Co ja tutaj robię? Dlaczego doktor nie ma twarzy?
Nie mogę się ruszyć.
Patrz! Siostro Morfino, jeszcze będę górą.

Złudzenia materializują się jako kłamstwa
Proszę, Siostro Morfino, niech koszmar okaże się tylko snem.
Widzisz, że ledwie się tlę.
Kolejna rundka będzie ostatnią.

Droga Kuzynko Kokaino, dotknij mnie.
A ty, Siostro Morfino, lepiej pościel mi łóżko
Bo obie wiemy, że nie doczekam rana.
Możesz przycupnąć i patrzeć
Jak biel prześcieradeł zachodzi krwią.

Ukrywam sekrety mojego życia. Maski, pozy, drobnych kłamstw pełen wór. Tylko z nią chcę być szczery! Tylko jej mówię prawdę! Tylko ona ma klucz do mojego serca, mojego sekretnego życia…

In My Secret Life Leonard Cohen

Widziałem cię dziś rano
Poruszałaś się tak szybko
Wygląda na to, że nie potrafię
Uporać się z przeszłością
Bardzo tęsknię za tobą
Dookoła nie ma nikogo
A my nadal kochamy się ze sobą
W moim tajemnym życiu

Maskuję gniew uśmiechem
Oszukuję i kłamię
Robię wszystko co trzeba
Żeby dać sobie radę
Ale wiem, co jest złe
I wiem, co jest dobre
I oddałbym głowę za prawdę
W moim tajemnym życiu

Trzymaj się, mój bracie
Trzymaj się mocno, siostro
Nareszcie dostałem rozkazy
I będę maszerował w dzień
Będę maszerował w noc
Aż przekroczę granice
Mojego tajemnego życia

Rzut oka na gazetę
Sprawia, że chce ci się płakać
Nikogo nie obchodzi
Czy ktoś umrze, czy nie
A ten kto rozdaje karty chce, żebyś myślał
Że wszystko jest czarne albo białe
Dzięki Bogu to nie takie proste
W moim tajemnym życiu

Przygryzam wargę
I kupuję, co mi każą:
Od najnowszego przeboju
Po pradawne mądrości
Ale zawsze jestem sam
A serce mam jak z lodu
I jest tłoczno i zimno
W moim tajemnym życiu

Znika, milczy, moja przyjaciółka…Zajęta pośród własnych spraw, a ja w samotności nocy, piszę mojego epitafium kolejny wers. Żył, kochał, pragnął…
‚Epitaph’ – King Crimson, z albumu ‚In The Court Of The Crimson King’

Epitafium
tłumaczenie: Tomasz Beksiński

Pękają mury
Z inskrypcjami proroków
A na narzędziach śmierci
Odbija się jasny blask słońca

Gdy każdy z nas jest rozdarty
Przez nocne koszmary i sny
Nikt nie założy laurowego wieńca
Gdy cisza zagłusza krzyk

Pomiędzy stalowymi bramami przeznaczenia
Zasiano ziarna czasu
I podlewano je uczynkami
Uczonych i znanych

Wiedza jest niebezpiecznym doradcą
Kiedy wszystko wymyka się spod kontroli
Los całej ludzkości jak widzę
Spoczywa w rękach szaleńców
Chaos będzie moim epitafium
Gdy pełznę wyboistą i zawiłą ścieżką
Jeśli powiedzie się nam, usiądziemy
I zaczniemy się śmiać
Lecz obawiam się, że jutro będę płakał
Tak, obawiam się, że jutro będę płakał

Powoli płynie nocny czas. Ciche tik-tak odmierza sekund bieg…daleko świt, podróży kres.
‚Time’ – Pink Floyd, z albumu ‚Dark Side Of The Moon’
Czas
tłumaczenie: Tomasz Beksiński

Mijają chwile składające się na nudny dzień
Marnujesz, tracisz te godziny tak niedbale
Szarpiąc się na kawałku ziemi
W twym rodzinnym mieście
Czekając na coś lub na kogoś
Kto ci wskaże drogę

Jesteś zmęczony leżeniem w słońcu,
Patrzeniem przez okno na deszcz,
Jesteś młody, życie jest długie
I dużo w nim czasu do zabicia
Aż nagle pewnego dnia spostrzegasz,
Ze minęło tak dziesięć lat
Nikt nie powiedział ci biegnij,
przegapiłeś start

I wtedy zaczynasz biec,
Aby dogonić słońce co zachodzi za horyzontem
I ziemię okrąża dookoła
Aby wyjść z drugiej strony
Słońce jest właściwie to samo,
Tylko ty już nie jesteś tak młody,
Brakuje ci oddechu,
Jesteś o jeden dzień bliżej śmierci

Lata stają się coraz krótsze,
Czasu zaczyna brakować
Plany spełzają na niczym,
Lub kończą się nabazgraniem pól strony
Bezczynność w cichej desperacji
Jest, owszem, bardzo angielska,
Czas przeszedł, kończy się piosenka,
Myślałem, że mam więcej do powiedzenia

W domu, znowu w domu
Lubię tu być kiedy tylko mogę
Gdy do domu wracam
Zziębnięty, zmęczony
Dobrze jest kości ogrzać przy kominku

Daleko, za łąkami
Słychać bicie dzwonu
Co wieczornych nawołuje do modlitwy
Do wysłuchania
cicho szeptanych magicznych zaklęć…

W zamyśleniu rodzi się pieśń miłosna, cicha tęsknota, nieśmiała, lęka się by nie spłoszyć, nie urazić, nie zatrzasnąć drzwi. W syrenim śpiewie zatracam się…

Pieśń miłosna

Rilke Rainer Maria

Jak przed zetknięciem z twoją duszą mogę
zachować własną duszę? Ponad tobą
ku innym rzeczom jakże ją przeniosę?
Ach, obcą raczej wybierając drogę
w ciche ją miejsce zaniósłbym po ciemku,
gdzie już jej nie udzieli się jak wcześniej
drżenie twojego wewnętrznego lęku.
Zetknięcie nasze jest jak pociągnięcie
smyczka, oboje łączy nas ze sobą,
żeby dwie struny jednym brzmiały głosem.
Na jakim nas rozpięto instrumencie?
Jakiż to skrzypek trzyma nas w swym ręku?
O, słodka pieśni.

Poeta rozpala uczuć żar, och samotność można wypić do dna, Tak moja ruda przyjaciółko, ty jedna nie opuścisz mnie, nie, nie będę sam… W oparach przyzywam miłość prawdziwą. Wybacz mi kochana, daj ostatnie wybaczenie…

Mela Koteluk – Miłość Ci wszystko wybaczy (J. Tuwim)

Miłość Ci wszystko wybaczy
Smutek zamieni Ci w śmiech.

Miłość tak pięknie tłumaczy:
Zdradę i kłamstwo i grzech.

Choćbyś ją przeklął w rozpaczy,
Że jest okrutna i zła,

Miłość Ci wszystko wybaczy
Bo miłość, mój miły, to ja.

Jeśli pokochasz tak mocno jak ja,
Tak tkliwie, żarliwie, tak wiesz,

Do ostatka, do szału, do dna,
To zdradzaj mnie wtedy i grzesz.

Bo miłość Ci wszystko wybaczy
Smutek zamieni Ci w śmiech.

Miłość tak pięknie tłumaczy:
Zdradę i kłamstwo i grzech.

Choćbyś ją przeklął w rozpaczy,
Że jest okrutna i zła,

Miłość Ci wszystko wybaczy
Bo miłość, mój miły, to ja.

Gin, gin, moja ukochana, nie męcz mnie więcej. Dziś w nocy cierpię, a cierpieć nie chcę..

Metallica Die, Die My Darling

Die, die, die my darling
Don’t utter a single word
Die, die, die my darling
Just shut your pretty EYES

I’ll be seeing you again
I’ll be seeing you in hell

Don’t cry to me oh baby
Your future’s in an oblong box
Don’t cry to me oh baby
Should have seen it a-coming on
Don’t cry to me oh baby
I don’t know it was in your power
Don’t cry to me oh baby
Dead-end soul for a dead-end girl
Don’t cry to me oh baby
Now your life drains on the floor
Don’t cry to me oh baby

Die, die, die my darling
Don’t utter a single word
Die, die, die my darling
Just shut your pretty mouth

I’ll be seeing you again
I’ll be seeing you in Hell

Don’t cry to me oh baby
Your future’s in an oblong box
Don’t cry to me oh baby
Should have seen it a-coming on
Don’t cry to me oh baby
I don’t know it was in your power
Don’t cry to me oh baby
Dead-end soul for a dead-end girl
Don’t cry to me oh baby
Now your life drains on the floor
Don’t cry to me oh baby

Die, die, die my darling
Don’t utter a single word
Die, die, die my darling
Just shut your pretty mouth

I’ll be seeing you again
I’ll be seeing you in Hell

Die, die die…

Nie! Bez Ciebie jestem jak płomień na wietrze, chwieje się znikam, gasnę…Tyś mą osłoną, murem, oparciem. Nie umieraj, nie odchodź, zostań. Zgadzam się cierpieć.

Lacrimosa Płomień na wietrze (Flamme In Wind)

Słaby blask świecy zapalonej w drzwiach walczy o ciepło i przepych
Ty, światło mojego życia, płomyk na wietrze
W lustrze moja uśmiechnięta twarz
Obłok gorącego oddechu rozpływa się w mroku i w ciszy
Zimową porą wylizuje rany mojej duszy
Wołanie rozświetla noc, oczekiwanie pełne nadziei
Lecz samotność idzie w ślad za ciszą
Otrzeźwienie zamienia się w rezygnację i monotonię
Nikt nie zawoła po raz drugi
Ta świeca w śniegu musi zgasnąć
A mój cień wtapia się w noc
W obłoku oddechu pojawia się sylwetka
Czyjeś oczy wypalają rany w moim ciele
Moja tęsknota rośnie, nadzieja staje się coraz silniejsza w zamieci
Lecz poza tym nie dzieje się nic
Płatki śniegu tańczą wokół płomienia który już nie grzeje
Lód skuł moje ciało, moje światło gaśnie
Ten sen nie skończy się nigdy, pragnienie nigdy nie przeminie
Ciało zamarznięte w śniegu czeka na słońce
Ramiona rozwarte, a uśmiech na twarzy pozostanie na zawsze.

tłumaczenie TOMASZ BEKSIŃSKI

Muzyka zbliża się powoli do końca, gdy zgasną światła noc ciemna, odsłoni swe oblicze, cisza do snu ukołysze i wyśnię mój sen wariata, śniony nieprzytomnie…

The Doors – When The Music’s Over

Yeah, c’mon

When the music’s over
When the music’s over, yeah
When the music’s over
Turn out the lights
Turn out the lights
Turn out the lights, yeah

When the music’s over
When the music’s over
When the music’s over
Turn out the lights
Turn out the lights
Turn out the lights

For the music is your special friend
Dance on fire as it intends
Music is your only friend
Until the end
Until the end
Until the end

Cancel my subscription to the Resurrection
Send my credentials to the House of Detention
I got some friends inside

The face in the mirror won’t stop
The girl in the window won’t drop
A feast of friends
„Alive!” she cried
Waitin’ for me
Outside!

Before I sink
Into the big sleep
I want to hear
I want to hear
The scream of the butterfly

Come back, baby
Back into my arm
We’re gettin’ tired of hangin’ around
Waitin’ around with our heads to the ground

I hear a very gentle sound
Very near yet very far
Very soft, yeah, very clear
Come today, come today

What have they done to the earth?
What have they done to our fair sister?
Ravaged and plundered and ripped her and bit her
Stuck her with knives in the side of the dawn
And tied her with fences and dragged her down

I hear a very gentle sound
With your ear down to the ground
We want the world and we want it…
We want the world and we want it…
Now
Now?
Now!

Persian night, babe
See the light, babe
Save us!
Jesus!
Save us!

So when the music’s over
When the music’s over, yeah
When the music’s over
Turn out the lights
Turn out the lights
Turn out the lights

Well the music is your special friend
Dance on fire as it intends
Music is your only friend
Until the end
Until the end
Until the end!

O świcie się obudzę, odegnam senne mary, przed Bogiem się ukorzę i modlitwą krótką za mą i twą duszę, o Twój uśmiech go poproszę…

Modlitwa o wschodzie słońca

Każdy Twój wyrok przyjmę twardy

Przed mocą Twoją się ukorzę.

Ale chroń mnie Panie od pogardy

Od nienawiści strzeż mnie Boże.

Wszak Tyś jest niezmierzone dobro

Którego nie wyrażą słowa.

Więc mnie od nienawiści obroń

I od pogardy mnie zachowaj.

Co postanowisz, niech się ziści.

Niechaj się wola Twoja stanie,

Ale zbaw mnie od nienawiści

Ocal mnie od pogardy, Panie.
N. Tenenbaum

To już prawie koniec pozostała dedykacja i utwór ostatni tego spotkania….Dla mojej muzy, tej która na piedestale, marmurze cokołu. Anonimowo, bo muza wie, że jest moim natchnieniem, a inni niech rwą włosy z głowy…
You’ve Got A Friend Carole King, Celine Dion, Shanaia Twain i Gloria Estefan

DJ Szwajcar 3-5 XI 2013

loading...
Share