Archiwa kategorii: Słowa

To, co powinno być życiem…

Nie myśl o tym, że wszystko się kończy. Myśl, że wszystko się dopiero zaczyna. To, co powinno być życiem: spokój, wolność i cisza.

Marek Hłasko
Ósmy dzień tygodnia

Nie myśl o tym, że wszystko się kończy. Myśl, że wszystko się dopiero zaczyna. To, co powinno być życiem: spokój, wolność i cisza.

loading...
Share

The way of heaven…

dsc_7424_v2

Better stop short than fill to the brim.
Oversharpen the blade, and the edge will soon blunt.
Amass a store of gold and jade, and no one can protect it.
Claim wealth and titles, and disaster will follow.
Retire when the work is done.
This is the way of heaven.

Tao Te Ching – Lao Tzu

Zapisz

Share

Stracony po śmierci… Posthumous execution…

30 stycznia 1661  w dwunastą rocznicę egzekucji Karola I Stuarta ciało Olivera Cromvell’ a zostało wywleczone z grobu, publicznie powieszone, pozbawione czci i zakopane w przypadkowym miejscu na terenie Londynu. Do dzisiaj ciało Olivera Cromwell’a spoczywa w nieznanym miejscu…

 

Share

Spragnieni głosów i mandatów Chcą zaspokoić władzy głód…

Hymn Partii Umiarkowanego Postępu ( w granicach Prawa)
– na melodię pieśni anarchistów

Już powstał milion kandydatów
Okłamać prostoduszny lud,
Spragnieni głosów i mandatów
Chcą zaspokoić władzy głód

Niech głoszą radykalne zmiany,
Niech gwałtem burzą stary ład,
Nasz postęp jest umiarkowany,
Pan Haszek to nasz kan-dy-dat!

Wyborcy w naszym mieście
Ból do Obory nieście,
A kto ma świerzb, w domu siedź!
Wołajmy: precz z radykałami!
Precz z laickimi bankrutami!
Na bój, na bój
Umiarkowany!

Na darmo przeciw nam się głowi
Yvonna, Klofacz, Kramarz, Dyk,
Bo my jesteśmy postępowi
W granicach prawa tak jak nikt!

Nas żadna burza nie zaskoczy,
Nie spęta drut więziennych krat,
Umiarkowany postęp kroczy
Zwycięskim marszem poprzez świat!

(Tłum. Jacek Baluch b. ambasador RP w Pradze)

Share

Non omnis moriar… I shall not wholly die…

Horacy – Oda III, 30 (Exegi monumentum aere perennius)


Stawiłem sobie pomnik trwalszy niż ze spiży,
Od królewskich piramid sięgający wyżej;
Ani go deszcz trawiący, ani Akwilony
Nie pożyją bezsilne, ni lat niezliczony

Szereg, ni czas lecący w wieczności otchłanie.
Nie wszystek umrę, wiele ze mnie tu zostanie
Poza grobem. Potomną sławą zawsze młody,
Róść ja dopóty będę, dopóki na schody

Kapitolu z westalką cichą kapłan kroczy.
Gdzie z szumem się Aufidus rozhukany toczy,
Gdzie Daunus w suchym kraju rządził polne ludy,
Tam o mnie mówić będą, że ja, niski wprzódy,

Na wyżyny się wzbiłem i żem przeniósł pierwszy
Do narodu Italów rytm eolskich wierszy.
Melpomeno, weź chlubę, co z zasługi rośnie,
I delfickim wawrzynem wieńcz mi włos radośnie.

Lucjan Rydel

Exegi monumentum aere perennius

reglalique situ pyramidum altius,

quod non imber edax, non aquilo impotens

possit diruere aut innumerabilis

5  annorum series et fuga tempoum.

Non omnis moriar multaque pars mei

vitabit Libitinam; usque ego postera

crescam laude recens, dum Capitolium

scandet cum tacita virgine pontifex.

10  Dicar, qua violens obstrepit Aufidus

et qua pauper aquae Daunus agrestium

regnavit poplulorum, ex humili potens,

princeps Aeolium carmen ad Italos

deduxisse modos.  Sume superbiam

15  quaesitam meritis et mihi Delphica

lauro cinge volens, Melpomene, comam.

~Horace

I have created a monument more lasting than bronze

and loftier than the royal structure of the pyramids,

that which neither devouring rain, nor the unrestrained North Wind

may be able to destroy nor the immeasurable

succession of years and the flight of time.

I shall not wholly die and a greater part of me

will evade Libitina [Goddess of Death]; continually I,

newly arisen, may be strengthened with ensuing praise so long 

as the high priest climbs the Capitoline with the silent maiden.

It may be said that where the raging Aufidus roars

and where, short of water, Daunus ruled his rustic people,

powerful from a humble birth, I first brought Aeolian verse

to Italian measures.  Assume the arrogance 

sought for by those who have a claim to recognition, 

and with the Delphian laurel,

Melpomene, willingly crown my head.

Share

Nauka jest zachwytem i rozkoszą…

Panorama" Drogi Mlecznej widzianej z Ziemi (ESO)Ilekroć myślę o tych odkryciach, czuję dreszcz podziwu, a moje serce zaczyna bić szybciej. Nie mogę się temu oprzeć. Nauka jest zachwytem i rozkoszą.(…) Niemal każdy naukowiec w chwili odkrycia lub nagłego zrozumienia, doświadczył pełnego czci podziwu. Nauka – czysta nauka, nauka nie wykorzystywana do jakiegokolwiek praktycznego celu, ale dla siebie samej – budzi silne emocje u osób ją uprawiających, jak również u tych nienaukowców, którzy od czasu do czasu próbują zapoznać się z tym, co zostało niedawno odkryte.

Carl Sagan „Świat nawiedzany przez demony”

 

Żyjemy na Ziemi, trzeciej, licząc od Słońca, a piątej co do wielkości planecie Układu Słonecznego.
Nasz dom obraca się z prędkością 1670 km/h dla równika, dla Polski to ~930 km/h.
Gnamy po orbicie naszej gwiazdy centralnej z prędkością 30 km/s.

Nasza gwiazda, Słońce jest głównym źródłem naszej energii.
Słońce, pani, pan i ja, przemierzamy miliony kilometrów dziennie, z prędkością 65 000 km/h po zewnętrznej spirali, Ramieniu Oriona, naszej galaktyki zwanej Drogą Mleczną.
W tej galaktyce jest około 400 miliardów gwiazd, jej krańce dzieli 100,000 lat świetlnych, a galaktyka ma grubość 1000 lat świetlnych. Do jej jądra, supermasywnej czarnej dziury, mamy ok. 28,000 lat świetlnych. Okrążamy ją w 200 milionów lat…

Nasza galaktyka jest tylko jedną z milionów miliardów, w zdumiewającym, rozszerzającym się wszechświecie.

Kiedy pani/pan poczuje się mała/y i bezbronna/y, proszę pomyśleć, jakim zdumiewającym cudem były pani/pana narodziny…
I pomodlić się do dowolnego boga/bogów o istnienie w kosmosie inteligentnych form życia, bo na Ziemi jest ostatnio szmelc…

PS

🙂

Przewiduje się, że za ponad 3 miliardy lat dojdzie do zderzenia Galaktyki Andromedy(M31) z Drogą Mleczną. Zderzenie zapewne nie zniszczy Układu Słonecznego, gdyż z uwagi na wielkie odległości pomiędzy gwiazdami prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest bardzo małe…

Share

Spokój i bezpieczeństwo nowych mrocznych wieków…

Ze wszystkich rzeczy na świecie najbardziej miłosierna […] jest niezdolność ludzkiego umysłu do skorelowania swojej zawartości (…). Poszczególne dziedziny nauki, każda ciągnąca w swoim kierunku, jak dotychczas uczyniły nam wielką krzywdę; jednak pewnego dnia zgromadzenie razem całej rozproszonej wiedzy odsłoni tak straszliwe horyzonty rzeczywistości (…), że albo zwariujemy od tych rewelacji, albo uciekniemy od śmiertelnie groźnego świata w spokój i bezpieczeństwo nowych mrocznych wieków.

Howard Phillips Lovecraft „Zew Cthulhu”

Share

Nieskończona liczba Rzeczy szydzi z naszego umiłowania Ładu…

szklo

„– (…) Jeżeli świat nie jest rozsypaną przed nami łamigłówką, tylko zupą, w której pływają bez ładu i składu kawałki, od czasu do czasu zlepiające się przez przypadek w jakąś całość? Jeżeli wszystko, co istnieje, jest fragmentaryczne, nie donoszone, poronne, zdarzenia mają koniec bez początku albo tylko środek, sam przód albo tył, a my wciąż segregujemy, wyławiamy i rekonstruujemy, aż zaczynamy widzieć całe miłości, całe zdrady i klęski, chociaż naprawdę jesteśmy cząstkowi, byle jacy. Nasze twarze, nasze losy urabia statystyka, jesteśmy wypadkową ruchów brownowskich, ludzie to nie dokończone szkice, przypadkowo zarysowane projekty. Perfekcja, pełnia, doskonałość – to rzadki Wyjątek, zdarzający się tylko dlatego, że wszystkiego jest tak niesłychanie, niewyobrażalnie wiele! Olbrzymiość świata, nieprzeliczalna jego mnogość jest automatycznym regulatorem codziennej zwyczajności, dzięki niej uzupełniają się pozornie luki i wyrwy, myśl dla własnego zbawienia odnajduje i scala odległe fragmenty. Religia, filozofia są klejem, wciąż składamy i zbieramy rozpełzające się w statystykę ochłapy, żeby je złożyć w sens, jak w dzwon naszej chwały, żeby odezwały się jednym, jedynym głosem! Tymczasem jest tylko zupa. Matematyczny ład świata to nasza modlitwa do piramidy chaosu. Na wszystkie strony wystają kawałki życia poza znaczenia, które ustaliliśmy jako jedyne, a my nie chcemy, nie chcemy tego widzieć! Tymczasem istnieje tylko statystyka. Człowiek rozumny to człowiek statystyczny. Czy dziecko będzie piękne czy brzydkie? Czy muzyka da mu rozkosz? Czy dostanie raka? O tym wszystkim decyduje gra w kości. Statystyka stoi u naszego poczęcia, ona wylosowuje zlepki genów, z których tworzą się nasze ciała, ona wylosowuje naszą śmierć. O spotkaniu kobiety, którą pokocham, o mojej długowieczności, o wszystkim decyduje normalny rozkład statystyczny, więc może także o tym, czy będę nieśmiertelny? Może ona staje się czyimś udziałem na ślepo, przez przypadek, od czasu do czasu, tak samo jak uroda lub kalectwo? A skoro nie istnieją jednoznaczne przebiegi, skoro rozpacz, piękno, radość i brzydota są dziełem statystyki, statystyką jest podszyte nasze poznanie, istnieje tylko ślepa gra, wiekuiste układanie się przypadkowych wzorów. Nieskończona liczba Rzeczy szydzi z naszego umiłowania Ładu. Szukajcie – a znajdziecie; zawsze w końcu znajdziecie, jeżeli będziecie tylko dość żarliwie szukali, statystyka bowiem niczego nie wyklucza, czyni wszystko możliwym, jedynie mniej lub więcej prawdopodobnymi. Historia zaś jest ziszczaniem się brownowskich ruchów, statystycznym tańcem cząstek, które nie przestają marzyć o innym doczesnym świecie…
– Może i Bóg istnieje tylko czasami? – rzucił niegłośno Inspektor. Pochylił się do przodu i z niewidzialną twarzą słuchał tego, co Gregory z takim trudem wyrzucał z siebie, nie śmiejąc nań spojrzeć.
– Może – obojętnie odparł Gregory. – A przerwy w jego istnieniu są bardzo długie, wie pan?
Wstał, podszedł do ściany i wpatrzył się niewidzącymi oczami w jakąś fotografię.
– Może i my… – zaczął i zawahał się – … i my jesteśmy tylko czasami, to znaczy: raz mniej, niekiedy prawie znikamy, rozpływamy się, a potem nagłym skurczem, nagłym wysiłkiem, scalając na chwilę rozpadające się rojowisko pamięci… na dzień stajemy się…”

Stanisław Lem  ,,Śledztwo”

 

Share

Wiara oznacza jasność i czystość…

Wiara nie oznacza modlenia się o zdrowie, powodzenie w interesach, harmonię w rodzinie i szczęście naszych dzieci.

Wiara oznacza jasność i czystość. Przejrzystość, w której zmącona woda klaruje się a podekscytowanie uspokaja się. Nie jest to nic poza powrotem do swoich zmysłów.

Rōshi Kōdō Sawaki

Zobacz też:

A biały łabędź mieszka tam…

Z tej chwili gdy zamyślony…

Miłość jest lustrem…

Wszystkie ludzkie twarze w twej własnej…

Przeistoczenia

Share

Miłość jest lustrem…

88
Z Miłością nie możesz się targować.

Tutaj wybór nie jest twój.

Miłość jest lustrem, które odzwierciadla tylko twą esencję

jeśli masz odwagę, by spojrzeć jej w twarz.

Jalal ad-Din Rumi ( Maulana ) Szepty Ukochanego
tłum. Sylwia Kuran

Zobacz też:

Wszystkie ludzkie twarze w twej własnej…

Przeistoczenia

Żywe kamienie

Polityka dla mnie to w krysztale pomyje…

Sto dwadzieścia dni…

Share